Kategorie: Wszystkie | Inne | Kotowie | Ludzie | Mufława | Paproch | Redakcja
RSS
wtorek, 23 listopada 2010
W sobotni poranek w krytej kociej kuwecie znalazłam ręcznik. Nie taki do wycierania, ale taki na którym można bosymi stopami stanąć. Widocznie w piątek ktoś stanął, nie powiesił i ręcznik został koło kuwety. Na pewno aż się prosił, żeby go do kuwety wciągnąć. W zasadzie prawie sam tam wszedł.
Wyciągnęłam, uprałam, dopilnowałam żeby wisiał, a nie leżał. Kuwetę opróżniłam i umyłam, bo może coś bydlętom nie pasowało. I zapewne uznałabym sprawę za zakończoną, gdybym dzisiaj w kuwecie nie znalazła całkiem dużego łazienkowego dywanika... Naprawdę, wepchnięcie dywanika o wymiarach metr na 63 cm (sprawdziłam, ale nie będzie reklamy), podgumowanego, czy tez raczej podlateksowanego do krytej kuwety, tak, żeby nic nie wystawało, nie jest trywialne.

Wniosek -- koty mam zdolne. Pytania otwarte: po co i który to...


Niewiniątka o poranku. Paprysiu trochę kuper powisa.
sobota, 06 listopada 2010
Bez kotów udałam się spędzać uroczy weekend w EC Żerań. A tam dowiedziałam się, że na terenie zakładu żyje i ma się dobrze stado kotów. Regularnie przez personel dokarmianych, hołubionych, a raz na czas, żeby nie było więcej kotów niż kotłów, wyłapywanych i sterylizowanych.
Od dzisiaj rachunki za prąd i centralne ogrzewanie będę płaciła znacznie chętniej.
Zdjęcia słabe, bo koty ciepłownicze szybkie.

niedziela, 31 października 2010


... czyli Papryś jesienny nadrzewny.
sobota, 30 października 2010
Korzysta z kolorów kryjących i pokazuje, dlaczego w naszym klimacie najwięcej jest kotów burych.



Na betonie wprawdzie Paprysia widać lepiej, ale można się sobotnio, leniwie powyciągać.




Mufunia by się w te szarości lepiej wtopiła, ale akurat polazła na jakieś ląfry.
wtorek, 26 października 2010
-- Co ta poduszka robi na środku pokoju?
-- Sugerowałam kotu, że nie wpuszczę go do szafy...
piątek, 22 października 2010


Czasami nie jest prosta.
poniedziałek, 18 października 2010
Koty udają chleb, a do spania zakopują się za kocykami w kartonach.
sobota, 09 października 2010
W Beskidach odkryłam, że koty pracowicie ogryzły pętelki z języków moich pozamiejskich butów.


wtorek, 05 października 2010
Dla ciebie:



Dla rodziny:



(wpis, niestety, niesponsorowany)



sobota, 02 października 2010
Pod stołem mam stołeczek na którym trzymam nogi. Na stołeczku poduszkę, żeby mi w pięty nie uwierało. Dzisiaj odkryłam, że poduszka jest cała dziurawa. Ewidentnie dzielę ją z kotami, które pod moją nieobecność (zauważyłabym!!!) z bawełnianej poszewki w którą jest opleciona uczyniły gustowny ażur.

Kotowie