Kategorie: Wszystkie | Inne | Kotowie | Ludzie | Mufława | Paproch | Redakcja
RSS
niedziela, 04 grudnia 2011

– Choć Paprysiu – mówi młody czule, wyjmując Paprysia ze zlewu. – Posłuchamy sobie muzyczki.

piątek, 02 grudnia 2011
Po pół roku wrócił Odźwierny. Człowiek, którego łatwo namówić na otwarcie kocich drzwiczek.
Koty entuzjastycznie się przywitały i usiadły koło wyjścia.
niedziela, 02 października 2011

Chwilowo koty w moim domu dzielą się na:

własne -- Papryś i Mufunia,
cudze -- Adek i Mantysia,
obce -- ogrodowe wpadające na pożywny posiłek.

12:18, siwa , Inne
Link
niedziela, 25 września 2011
-- Nie mogę zasłonić okna -- poskarżył się młody w słoneczny, jesienny poranek  -- Nie będę przecież kotka pozbawiał ostatnich promieni słonecznych!

Na środku nastoletniego bałaganu, na słonecznej plamie zalegał Papryś...

16:34, siwa , Ludzie
Link
sobota, 17 września 2011
Karmione regularnie po zrobieniu kolacji, koty zespołowo pędzą przez całe mieszkanie, na dźwięk gwizdka w czajniku... A mówią, że takie durne...
piątek, 20 maja 2011
Kot Papryś po systematycznym pozyskiwaniu ręcznika i umieszczaniu go w kuwecie, został rozrywki pozbawiony. Nauczył się więc pozyskiwać gąbkę leżącą na wannie i mordować ją ze szczególnym okrucieństwem. Żebrze też o waciki zwane też patyczkami do uszu, celem biegania z nimi po mieszkaniu. Tolerujemy specyficzne, łazienkowe zainteresowania kotka. Dzisiaj jednak Papryś zrezygnował z oblężenia łazienki i w ogrodzie pozyskał szpaczka. Oznacza to, że sezon uczenia się latać można uznać za rozpoczęty, latać się uczy niestety nie Papryś, tylko kolejne pokolenie szpaków na orzechu. A Papryś i Mufunia mają szlaban na wychodzenie. Po zainstalowaniu siatek w oknach ja mam wonny aromat lawendy, a koty karcer. Szpaczek wyżył.
niedziela, 08 maja 2011
Między peoniami a szczypiorkiem znalazłam zalegającego Paprysia, intensywnie wylizującego coś czarnego, futrzanego.
Zdenerwowałam się, że koty znowu zamordowały coś w krzakach i pozyskały nielegalne mięso, więc ruszyłam problem zgłębiać, ewentualnie pochować.
Ku mojej ogromnej uldze okazało się, że czarne, futrzane to był czubeczek paprysiowego ogonka.

sobota, 23 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
Zgubiłam dwa koty. W mieszkaniu. Nie przyszły na wieczorną miskę, ani na grzechotanie chrupkami. Ostatnio Mufunia wróciła w środku nocy, ale nie padało. A teraz pada.
Zanim się zdążyłam na dobre zdenerwować, młody znalazł Mufunię w kartonie po bananach, a Paprysia w worku z praniem.
Żeby to mieszkanie było jakieś wyjątkowo duże, to bym zrozumiała, ale koci talent jest daleko większy niż metraż.
sobota, 02 kwietnia 2011
Smętne siedzenie na oknie, koło dzbanka z wodą do kwiatków, w tym roku można uznać za zakończone.



Nadszedł czas podziwiania przyrody.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14

Kotowie