|
poniedziałek, 14 maja 2012
Zielsko porosło bujnie a zielono... ![]() A w zielsku chętnie lęgną się bure koty... ![]() Które w przerwach, jak co wiosny, rozmawiają ze szpaczkami i bronią chodoby przed obcymi kotami. Kocie życie, pozazdrościć.
środa, 02 maja 2012
Przyszła wiosna. Wschodząca kocimiętka nie miała niestety łatwego życia i została wykarczowana kocią mordą zaraz po wypuszczeniu pierwszych listków. Niech stracę, kupię nową. ![]() Koty rozpełzły się po terenie i tradycyjnie zajęły z góry upatrzone pozycje: ![]() Nie wiem co zrobię jak te pudełka mi się w końcu rozlecą. Papryś spędza cały dzień w plenerze, towarzyszy człowiekowi w relaksie i buduje masę mięśniową biegając po drzewach. ![]() Tu jednak następuje część mniej entuzjastyczna. Gdyż Papryś, jak nakazuje dobre wychowanie, nie załatwia swoich potrzeb w ogrodzie, tylko biegiem wraca do domu do swojej kuwetki. Trochę nas to, muszę przyznać, denerwuje, bo chętnie pozbylibyśmy się czyszczenia kuwety, przynajmniej na lato. Nie tym razem. Papryś raz nauczony, nie będzie zmieniał przyzwyczajeń.
sobota, 31 grudnia 2011
![]() Jeśli źli ludzie, w ramach świątecznych przygotowań, schowają pranie i zniknie worek z czystym ubraniem w którym Papryś lubi spędzać popołudnia, to biedny kotek musi się zadowolić samotną, porzuconą eko-torbą. Serce mi krwawi, jak patrzę na smutnego koteczka na twardej podłodze, więc szybko uzupełniłam zapas czystej bielizny.
niedziela, 04 grudnia 2011
piątek, 02 grudnia 2011
Po pół roku wrócił Odźwierny. Człowiek, którego łatwo namówić na otwarcie kocich drzwiczek. Koty entuzjastycznie się przywitały i usiadły koło wyjścia.
niedziela, 02 października 2011
Chwilowo koty w moim domu dzielą się na: własne -- Papryś i Mufunia,
niedziela, 25 września 2011
-- Nie mogę zasłonić okna -- poskarżył się młody w słoneczny, jesienny poranek -- Nie będę przecież kotka pozbawiał ostatnich promieni słonecznych! Na środku nastoletniego bałaganu, na słonecznej plamie zalegał Papryś...
sobota, 17 września 2011
Karmione regularnie po zrobieniu kolacji, koty zespołowo pędzą przez całe mieszkanie, na dźwięk gwizdka w czajniku... A mówią, że takie durne...
piątek, 20 maja 2011
Kot Papryś po systematycznym pozyskiwaniu ręcznika i umieszczaniu go w kuwecie, został rozrywki pozbawiony. Nauczył się więc pozyskiwać gąbkę leżącą na wannie i mordować ją ze szczególnym okrucieństwem. Żebrze też o waciki zwane też patyczkami do uszu, celem biegania z nimi po mieszkaniu.
Tolerujemy specyficzne, łazienkowe zainteresowania kotka. Dzisiaj jednak Papryś zrezygnował z oblężenia łazienki i w ogrodzie pozyskał szpaczka. Oznacza to, że sezon uczenia się latać można uznać za rozpoczęty, latać się uczy niestety nie Papryś, tylko kolejne pokolenie szpaków na orzechu.
A Papryś i Mufunia mają szlaban na wychodzenie. Po zainstalowaniu siatek w oknach ja mam wonny aromat lawendy, a koty karcer.
Szpaczek wyżył.
niedziela, 08 maja 2011
Między peoniami a szczypiorkiem znalazłam zalegającego Paprysia, intensywnie wylizującego coś czarnego, futrzanego. Zdenerwowałam się, że koty znowu zamordowały coś w krzakach i pozyskały nielegalne mięso, więc ruszyłam problem zgłębiać, ewentualnie pochować. Ku mojej ogromnej uldze okazało się, że czarne, futrzane to był czubeczek paprysiowego ogonka. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Kocie
Koty zaprzyjaźnione
Moje koty
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||