Blog > Komentarze do wpisu

Jeszcze nie Prima Aprilis...

To, w co wdepnęłam o trzeciej nad ranem, obudzona wrzaskami Mufki, okazało się nie kocim pawiem, ale myszą w stanie terminalnym. 
O czym poinformował mnie Bysiek spełniający przy gryzoniu ostatnią posługę, chwilę po moim wyjściu do pracy.

Reszta jest milczeniem.

poniedziałek, 31 marca 2014, siwa
Tagi: mysz excitus

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/04/02 14:06:29
Witaj po zimie! Ale kim jest Bysiek?
Czy masz nowe Futro w stadzie...?
-
2014/04/03 23:43:32
Bysiek jest moim rodzonym synem. Tez trochę futro;)
-
2014/04/04 10:51:36
Ups :P
-
2014/04/04 20:12:54
łeeee......... współczuję....
-
Gość: Dorota, *.netsystem.net.pl
2014/04/08 11:03:59
Straszne. Jak scena z horroru. Zawsze się bałam, że coś takiego mi się przytrafi. Współczuję
-
Gość: Kasia., *.dynamic.chello.pl
2014/04/26 21:43:59
Moim zdaniem paw gorszy. Zdarzyło mi się w nocy na takowym poślizgnąć bosą stopą....

Kotowie