Blog > Komentarze do wpisu

Popołudnie

Kot Papryś spędził urocze popołudnie w garażu sąsiadów, a ja spędziłam urocze popołudnie ze stanem przedzawałowym.
Przy okazji okazało się, że kot Mufka Paprysia bije i ogólnie rzecz biorąc nie lubi, ale jak Paprysia nie można znaleźć, jest jeszcze gorzej... Teraz wygląda jak stworzenie, któremu naprawdę ulżyło. A Papryś mruczy jak zwykle.
wtorek, 08 czerwca 2010, siwa

Polecane wpisy

  • Czego to ludzie nie wymyślą...

    Właśnie otrzymałam fikuśne narzędzia: wyjmowaczkę kleszczy z kota, w dwóch rozmiarach, oraz aplikator tabletek. Wiedzieliście, że takie rzeczy istnieją?

  • Kot Papryś i jego ukochane pudełko...

    Pudełko. PUDEŁKO. I'm loving it!

  • Telewizja HD

    Koty potwierdzają: programy nadawane w HD są lepsze. Dzisiaj Papryś usiłował upolować na żurawia na ekranie. Metoda miziania ekranu łapką okazała się

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/06/08 22:21:53
Uff.
-
Gość: zkrakowa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/08 22:38:49
nam kiedyś rude wykonało lepszy numer. jako że wychodzi na dwór, postanowiło skorzystać z gościnnie otwartych drzwi balkonowych sąsiada z parteru (my mieszkamy na 2-gim). a u sąsiada wlazło gdzieś tak, że sąsiad rudego nie zauważył. i wyjechał sobie na weekend.
wieczorem rozpoczęło się nawoływanie, najpierw z okna i balkonu, potem sprzed klatki schodowej. nic. rano to samo, i tylko od czasu do czasu słyszeliśmy jakieś ciche miauczenie niewiadomoskąd. więc panika rośnie, bo kotu coś się stało. aż zawołaliśmy zrezygnowani stojąc już w drzwiach. ha! miauczenie dobiegało od sąsiada.
i się zaczęło. szukanie numeru do sąsiada. apelowanie, że kot bez wody nie wytrzyma, że głodny. w końcu podziałało jak mu powiedzieliśmy, że gdzieś kupy musi robić i że nie odpowiadamy za zniszczenia jakich dokona w złości, że nie może wyjść. :)
jedzenie wsuwaliśmy na kartce pod drzwiami (sąsiad nie miał jeszcze zamontowanego progu). a wieczorem kot został uwolniony.
-
2010/06/08 23:50:02
Kliknęłam linaska z zamiarem napisania "Uff". Ale widzę, że wszystko już zostało powiedziane. I dobrze.
-
2010/06/09 00:08:36
Mieszkając na parterze z wiecznie owtartymi oknami nie da się kotom nie wychodzić.
Teraz zasada jest taka, że wychodzimy z kotami. Jak nas nie ma albo siedzimy w domu, koty też siedzą.
Papryś (jak to mawia młody) skampił w garażu, jak sąsiadka podlewała ogród.
-
Gość: awg, *.chello.pl
2010/06/09 13:52:29
nie w temacie wpisu, ale co tam: jak widzę, subtelność i sztuka kamuflażu nie są motywami przewodnimi podczas polowania na szpaki :)?
-
2010/06/09 15:13:51
Ale za to jaka dekoracja drzewa ;)

Kotowie